Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Planowanie

Niezręczną cisze przerwał Ciernik:

- Niech i my powiemy, co od naszych wysłanników uzyskaliśmy. Jak wiecie, w lepszych czasach dużo handlowaliśmy, z czego pozostały nam do dziś przyjazne dusze rozsiane po wielu krajach, nawet u wrogich Bukowców. Niech będzie dla was pociechą, że zarówno wśród tego opętanego słowami Popiołców ludu, jak i u wschodnich Nurtowców, jest wielu przychylnych nam ludzi. Choć to niełatwe podtrzymujemy z nimi kontakt i wspomagamy.

- Także i wśród Rębajców są przychylni naszej sprawie - dodał Witlicz. - Od nich możemy się pomocy spodziewać, gdy przyjdzie do rozprawy.

- Nie wiadomo zatem, którędy linia walk będzie przebiegać - skomentował Mszar. - Po naszej czy Popiołców myśli...

- Tym korzystniej dla nas im szybciej wypłyniemy! - odparł niecierpliwie, któryś z wojów, a pozostali zgodnie pokiwali głowami.

- Czekamy zatem, jeszcze tylko na wieści od Bagieńców i przyjdzie ruszać! - zakończył dyskusję Biedrzeniec.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później