Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Przecięta rzeka

Wrogość między mieszkańcami obu brzegów Dłużnicy widać było na każdym kroku. Gdy zdążaliśmy do portu przeznaczenia, co rusz podpływały do nas, trzymając się jednak w bezpiecznej odległości, łodzie wschodnich Nurtowców. Ich załogi buńczucznie wygrażały naszym, nie obyło się też bez zwykłych u harcowników wzajemnych obelg i złośliwych paszkwili. Z obozu wojskowego usadowionego tuż przy wschodnim brzegu dochodził śpiew zgromadzonych tam zbrojnych:

Dzikusy z bagna i rybiogłowi,
Leśne straszydła, żywiczne wrogi,
Do Lewobrzegów pasują te chamy,
Wszystkim przybłędom łby pościnamy !

Lewobrzeże z kolei witało nas porozwieszanymi na plażach kukłami Wichmana opatrzonymi położoną na piersiach tabliczką:

Gadaj, gadaj Czarny Szczurze,
Wnet zawiśniesz na tym sznurze !


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później