Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Przewodnik Starzyk

- Zbudźcie się wy, co bogów chwalicie, powstańcie, którzy dawne dusze czcicie - śpiew, powiedziawszy prawdę mocno nieczysty, zbudził mnie z nieprzytomności. Był przytłumiony, podobnie jak dźwięk rąbanego drewna dochodzący z podwórza chaty w której leżałem. Obok, dochodził do siebie ojciec. Głowę wciąż świdrował pozostały widocznie po ataku bestii wysoki, przenikliwy dźwięk.

Witlicz coś do mnie mówił, ale ogłuszony jeszcze i nie do końca w pełni świadom, nie rozumiałem jego słów.

- Nic ci nie jest? - powtórzył głośniej.

Pokiwałem głową. Choć byłem obolały i potłuczony, nic poważnego chyba mi nie dolegało. Ojciec także wyglądał na poturbowanego, lecz całego.

- Nic wam być nie może, skoro Obrońca zdecydował pozostawić was przy życiu - ten sam fałszujący uprzednio głos rozległ się z progu. Ukazał się w nich starzec. Siwy i przygarbiony ciężarem lat, widać jednak było, że krzepki i nad grobem nie stał. - Dawno tu wędrowców nie oglądałem. Obmyjcie się. Studnia jest za chatą. Zaraz ugoszczę was śniadaniem.

Witlicz chciał coś powiedzieć, lecz zrezygnował. Wstaliśmy i poszliśmy przygotować się do posiłku. Ożywieni zimną wodą, przywołani miłym zapachem jajecznicy i sera zasiedliśmy do stołu, jak zapraszał gospodarz.

- Witajcie w moich progach niebogatych, wędrowcy - starzec podał nam chleb i drewniane łyżki. - Jestem Przewodnik Starzyk, zawsze mnie tak nazywali. A was jak wołać ?

- Witlicz, a to mój syn Zimowit - przedstawiliśmy się jak należy. - Jak...

- Tak, wiem. Pytania... - Przewodnik Starzyk nalał do dzbanków zsiadłego mleka. - Najpierw się posilcie. Dopiero co przeszliście granicę, którą mało kto przekracza i pozostaje wśród żywych. Nacieszcie się jedzeniem.

Nie trzeba było nas namawiać. Głód zaspokajaliśmy jednak szybko, choć proste śniadanie Przewodnik Starzyka smakowało nam doskonale. A potem przyszedł czas, by zaspokoić ciekawość.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później