Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Czarna Woda

- Ty jesteś Witlicz - rozległo się w pieczarze - którego młodzi przeciw starym na wodza wybrali.

Niedźwiedź ruszył w naszą stronę, obchodząc niespiesznie podziemne jezioro. Wpatrywał się to w jednego, to w drugiego. Choć niepewni z początku, jak nas ten stwór przyjmie, spokój w jego zachowaniu i nam się udzielił.

- Ty jesteś syn Witlicza, Zimowit - tym razem skierował słowa do mnie - który jest w posłuszeństwie ojcu wychowany.

Gdy Bieluch był już o zaledwie kilka kroków od nas przystanął. Teraz, patrząc na niego bez strachu widziałem, że ani biel ani światło nie są jego naturalnymi atrybutami. Sierść bielała kredą, a jaśniała fosforem. Był wprawdzie znacznie większy od zwykłego jaskiniowego niedźwiedzia, ale niewiele poza tym zauważałem w jego wyglądzie niezwykłości. Niezwykłe było to, że z nami rozmawiał...

- Ty jesteś Witlicz, który odkrył, że ciżby ludzkie rządzą się takimi prawami, jak woda w jeziorze. Ty jesteś Zimowit, który czy tego chce czy nie, dzieło ojca będzie w obcych światach kończył.

Bieluch spoglądał na nas badawczo. My, nieporuszeni, poddawaliśmy się pokornie jego wzrokowi.

- Przyszliście po moją przyjaźń, abym z wami przeciw Prawobrzegom stanął. Dlaczego miałbym ją Wam dać? W czym jesteście od swych rywali lepsi ?

- Nie czujemy się lepsi - odpowiedział ojciec. - Walczymy o przetrwanie. To oni napadli nasze siedziby i, wiemy to na pewno, planowali zgładzić całe plemiona. Sprawiedliwość na tej wojnie jest po naszej stronie !

- Sprawiedliwość na wojnie! - niedźwiedź sprawiał wrażenie ubawionego - Jak żyję, a żyję długo, o takim dziwie nie słyszałem. Chcecie walczyć sprawiedliwie? Sprawiedliwie wygrać i przegranych sprawiedliwie osądzić? Ty najlepiej wiesz, Witliczu - światły wiedzą o ludzkich gromadach, że niezależnie kto zwycięży, nie minie stulecie, a odrodzi się wrogość w takim samym jak dziś kształcie. Nic wam, Słowianie, ta wojna nie da, jeśli nie dostrzeżecie w niej prawdziwego wroga !

- Wiem - ojciec nie podnosił głosu tylko z szacunku dla tego niezwykłego stworzenia - że mówisz o Popiołcach. Lecz ci, którzy ich Słowa przyjęli, po ich stronie stanęli, stali się nam jednakowo nienawistni !

- Zaślepia was ciasny widnokrąg Białej Wody - wydawało się, że odwracający na chwilę łeb niedźwiedź zeźlił się bardzo . - Spójrzcie więc w to podziemne jezioro - Czarną Wodę. Pokażę wam, jak się sprawy mają z większego dystansu.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później