Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Kolumny

Prawobrzeżni, świadomi, że nad wodą my panujemy, nawet nie próbowali na tej niwie przeciw sprzymierzonym stawać. Zamiast tego umocnili swój brzeg, obsadzając go silnymi załogami. Czekali. Czas był ich sprzymierzonym. Byli u siebie, gospodarstwa ich kraju stały na najżyźniejszych ziemiach kraju Białej Wody. Do tego zachowali oni najwięcej wiedzy z dawnych czasów, kiedy to lud Słowian jeszcze po drugiej stronie Miedzianych Gór przebywał. Prawobrzeżni trzymali się mocno i dostatnio.

Co innego my, sprzymierzeni. Większość z naszych wojsk to na Lewobrzeżu przybysze z najodleglejszych krain. Ani zapasy ani gościnność tutejszych nie były niewyczerpalne, zatem to my musieliśmy pierwsi zacząć działać.

Prawobrzeżni i Popiołcy liczyli, że podzieleni na zwaśnione plemiona będziemy nieskładnie atakować drugi brzeg w różnych miejscach, korzystając z przewagi okrętów. W ten sposób wykrwawiliby nas, a osłabionych ostatecznie dobili atakiem. Lecz nic z tego, swój plan mieliśmy !

Wojsko nasze zostało podzielone na trzy części o odmiennych zadaniach. W przybrzeżnych portach i osadach, także i w Ujściu, pozostawiono tylko szczątkowe załogi. Równie nieliczne były oddziały patrolujące wnętrze kraju, a jedynie dwa tysiące pilnowało całej północnej zachodniej i południowej granicy Lewobrzeża.

Druga z kolumn udała się na południe , z zadaniem tyleż ważnym i tajemnym, co przedziwnym. Było ich trzydzieści setek żołnierzy, którzy pod gardłem wzbronione mieli wspominać o swych rozkazach. Dopiero gdy już największa kolumna wyruszyła, miałem się dowiedzieć o ich zadaniu.

Ta największa, trzecia część wojsk liczyła siedemnaście tysięcy najlepszych pieszych, konnych i strzelców. Byli w niej wszyscy najważniejsi wodzowie. Byliśmy także my ze Świetlikiem i Krokoszem, idąc w pierwszej linii, w przybocznej straży Witlicza.

Nie było żadnych zapasowych oddziałów. Wszystko na jedną kartę !


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później