Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Tam

Otrzeźwieliśmy oboje natychmiast, gdy wiercące od dłuższego czasu świadomość dźwięki narastającej bitwy przybrały kształty nie z tego świata. Znać, że walki nabierały siły i okrucieństwa.

- Muszę tam iść! - zawołała Borówka, od niedawna uzdrowicielka z drużyny szeptunek. - Ranni czekają mojej pomocy !

- I ja muszę tam iść! - odpowiedziałem jej równie gorąco, chociaż kierowany zupełnie innymi uczuciami. - Musze z braćmi w ramię mieczem na godność zapracować !

Spojrzeliśmy po sobie. Nie było sprzeczności w naszych zamiarach. Ja muszę dla Borówki mieczem wywalczyć miejsce na dom i gospodarstwo. Ona ten dom swym ciepłem i mądrością będzie kiedyś wypełniać...

Biegiem, do bitwy !


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później