Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Biesy stworzone

Zażyn przytakiwał słowom Świetlika. W końcu na własne oczy widział wiele z tych potworności. Bażyna, jako dawny sojusznik Nurtowców słuchał ich ze spokojem. O wielu z tych okropieństw musiał przynajmniej słyszeć. Krokosz uparcie trzymający się swej wiary, chociaż z trudem, znosił opowieść spokojnie. Reszta z nas była po prostu oszołomiona.

- Kiedy wy stawaliście przeciw Stanom, ja miałem czas, żeby chłopów z Włościan wysłuchać - mówił Świetlik, nieświadomie starając się przybliżyć jak najbardziej do swarożego posągu. - Wiele mówili o tym, co potem Korowaj potwierdził. O tym, jak pycha zatruła umysły Prawobrzegów. Jak porzucili bogów prawdziwych, a złudnym bożkiem uczynili swój rozum.

Sporo im, to prawda, z początku rozum dał: odmiany zbóż na zimno niewrażliwe, zmyślne, lekkie cegły, z których solidne domy kredą bielone budowali, mleczne i mięsne rasy bydła, ogary i gończe niezrównane w polowaniach, wiatraki, młyny, tartaki... lecz za daleko się w czci rozumu posunęli.

Z pychy zaczęli tworzyć rzeczy naturze przeciwne. Dla krotochwili i własnego zadowolenia. Potworności świata roślin, zwierząt i ludzi. Prości ludzie snuli opowieści, o tym, jak dla uciechy gawiedzi hodowano rogaciznę o dwóch głowach, jak sprowadzano dzikich Pasterzy z południa, aby ich pośród szalonego tłumu okrutnie zamęczać, o dzieciach płodzonych, tylko dla krwi, która ich rodzicom miała młodość wydłużyć... Stworzyli kwiaty, wielkie, jak drzewa i zwierzęta, potężne, jak domy...

Gdy włościanie zgrozą tą się dzielili, nie potrafiłem odróżnić, które z ich słów to bajanie, a które są prawdziwe. Prawdą jest to, że podbijając prawie cały już kraj Prawobrzegów, wyrwaliśmy te nienazwane koszmary spod oglądu. Krążą teraz pozbawione straży po œwiecie... - Świetlik zawiesił zachrypnięty głos. Upił nieco oskoły z kubłaka i sam przerażony swoimi myślami, dokończył:

- A przecież nawet nie zbliżyliśmy się do stolicy! Tam dopiero - w czeluściach opitych butą głów najmożniejszych - za zachęta złych Popiołców muszą dziać się rzeczy straszne...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później