Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Omamy

Wirujący świat z trudem dawał się zmysłom okiełznać. Gdzie góra, gdzie dół? kto idzie za mną, kto przede mną? Falują ściany, korytarza, gęste powietrze i słabnący płomień pochodni. Nie tylko nasza czwórka poszukiwała w tych przejściach swojej drogi...

- Pamiętajcie o mnie - drżał głos, jak żywo przypominający Bażynę. - Pamiętajcie, że Rębajcy są waszymi braćmi, Słowianie.

- A ty jesteś naszym przyjacielem - szpenąłem w mrok.

- Nie przynieście wstydu Słowianom, gdy będziecie walczyć za górami - szmer dobiegł zza pleców. Zażyn? - Uczcie się walczyć. Uczcie się przyrody i uczcie się siebie.

- Tak będzie - pokornie przytaknął Świetlik...

Wielu naszych dawnych braci przypomniało o sobie w tych czeluściach. Wielu wrogów i zdrajców jęczało o wybaczenie.

Czy możemy ich ze sobą zabrać, żeby błędów przodków nie popełnić?


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później