Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Kto nie z nami

- Musicie zrozumieć Żmija - spokojny głos dobywał się nie wiadomo skąd. - On walczy o swój świat, tak jak wam przyjdzie stoczyć walkę o przetrwanie choćby samej pamięci o Słowianach. On jest częścią dziczy, a wy...

- A ty, kim jesteś? - Borówka śmiało patrzyła w oczy niedźwiedzia, który coraz bardziej przypominał starca.

- Kim jestem? - zamyślił się na chwilę.

- Przewodnik Starzyk! - wykrzyknąłem, rozpoznając w nim człowieka, który ugościł nas po pierwszym, bolesnym spotkaniu z Bieluchem.

- Tak... Możecie i tak mnie nazywać. Tkwię gdzieś pośrodku, między waszym i ich światem. Oba z nich rozumiem i do obu z nich przynależę. Nie potrafię stanąć po żadnej stronie. Kiedy już stąd odejdziecie, zginę...

- Obyś potrafił znaleźć dla siebie miejsce - pomyślałem patrząc na znikającego starca i odchodzącegoo niedźwiedzia.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później