Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Inni Popiołcy, inni Słowianie

Rzeczywiście. To byli Popiołcy. Ze swoimi półtorakami, albo zakrzywionymi szablami do walki z siodła. Wszyscy okuci w pancerze, a dowódcy chlubiący się pierzastymi grzebieniami na głowach. Różnili się jednak od Popiołców, którzy się w naszych wspomnieniach ostali. Zamiast licznych żywicznych ozdób nosili skromniejsze: naszyjniki i bransoletki z krzemienia pasiastego.

Nasz koszmar się nie skończył...

Porzuciłem na chwilę obraz zbliżających się pędem wojów i wróciłem wzrokiem do zakola rzeki. Po chłopach nie było śladu! Za to z przeciwnej niż Popiołcy strony, równie co oni pospiesznie, zbliżali się inni jeźdźcy. W pstrokatych przeszywalnicach, w czapach najróżniejszych barw i kształtów, jedni z łukami, inni z mieczami, jeszcze inni z siekierami w rękach, ale wszyscy ze złym błyskiem w oku i niezbornym krzykiem na ustach:

- Dawajcie bracia Słowianie! Śmierć perkata Popiołcom! Bohom sława!

Jedni i drudzy bez wahania dążyli do zwarcia w miejscu, gdzie jeszcze kilka chwil temu wieśniacy spokojnie rzekę przeszukiwali...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później