Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Stary, znajomy

Niesławne hufce szybko oddalały się od zakola rzeki. Popiołcy osiągnęli drugi brzeg wśród rozbryzgów wody, a tutejsi woje zostawili za sobą tylko polny kurz. Wieśniacy mogli już wyjść ze swych kryjówek. Przywykli widać do takich zdarzeń i bez niepotrzebnego biadania wrócili do swych poprzednich zajęć.

- Wyjdźmy i my - z milczenia wyrwała nas Borówka. - kryjemy się tak, że tym tchórzliwym drużynom stajemy się podobni.

- Racja - zerwałem się lekko pokraśniały. - Zejdźmy porozmawiać z wieśniakami.

Nie budziliśmy grozy. Tutejsi musieli nas zauważyć na długo, nim się do nich zbliżyliśmy, a nie zrobili nic. Dalej cierpliwie przeszukiwali dno rzeki, na nas ledwie zerkając. Jedynym, który wyszedł nam naprzeciw był marnie odziany, ale żwawy jeszcze starzec.

- Witaj - przedstawiliśmy się wszyscy czworo.

- Witajcie i wy - skłonił się lekko starzec. - Na mnie mówią... po prostu Przewodnik Starzyk.

- Ja cię już gdzieś... - wysiliłem się, lecz nie potrafiłem przywołać chwili, gdy jego rysy ujrzałem pierwszy raz.

- Niemożliwe - Przewodnik Starzyk zaśmiał się dobrotliwie. - Ani ja się nigdy z tej okolicy nie ruszałem ani, jak zgaduję, wy naszej ziemi dotąd nie odwiedzaliście.

- Skąd to wiesz?

- Obejrzyjcie się - wskazał góry, z których dopiero co zeszliśmy. - Stamtąd przywędrowaliście, prawda? Powietrze tu czyste, pogoda łaskawa, czasu na dumanie nie brakuje... Zauważyliśmy was już dawno.

Spojrzeliśmy po sobie zdziwieni. Ledwośmy przeszli, a przecież mieliśmy za sobą modlitwy wszystkich braci z naszych stron...

- Nie jesteście tacy znowu wyjątkowi - starzec znów się uśmiechnął. - Czasem ktoś się przełęczą tu przedostanie...

Przerwał, otwierając wieko wiklinowego kosza, który miał ze sobą. Wyjął z niego wędzony ser, podpłomyki i owinięty w lnianą chustę dzban z tłustym mlekiem.

- Prawie zawsze - dodał poważniej - przestraszeni, prawie zawsze zadziwieni i... zawsze, jak wy, głodni.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później