Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Słono

- Niepojęte! - pomyślałem na głos. - Nie zastanawiało was, po co Popiołcy robili to wszystko?

- Świat zmieniał się za szybko, żeby się zastanawiać. Nadto, kiedy masz trzos pełny nie myślenie ci w głowie...

- Popiołcy dawali wam krzemień od tak? - nie mogłem pojąć tej opowieści. - Niczego poza przestrzeganiem tych dziwnych zasad nie żądali?!

- Żądali - przyznał Przewodnik Starzyk. - Jak wszyscy chcieli daniny czy brańców. Ale i tak wzbogaciliśmy się znacznie. Na tyle, że niektórzy w ogóle o roli zaczęli zapominać. Co zdolniejszych młodzieńców Popiołcy do uczelni w odległych grodach posyłali. Niejeden gospodarstwo zaniedbał dla podróży do dalekich krajów, inni za przepychem zaczęli gonić. Więcej się zrobiło wędrownych grajków i śpiewaków...

- Jak w raju!

gdańsk przewodnik proporzec na niebie

- Tak... - zadumał się Przewodnik Starzyk. - Tak się zdawało. Że za wszystko w życiu trzeba słono płacić, przekonaliśmy się, kiedy odwrotu już nie było...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później