Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Polana

Pożegnaliśmy już ostatnie buki z ich karcącymi na wysokości, potężnymi konarami. Minęliśmy ostatnie czerwone proporce przypominające komu w tym kraju władza, oddanie i pokłon. Jednak, gdy weszliśmy na przestronną polanę i nam i wszystkim przybyłym ciągle groza na plecach siedziała. Nikt swobody nie czuł, dlatego też i nikt się nie sprzeciwiał poleceniom wojów.

- Wy z solonym mięsem! - krzyknął jakiś żołnierz do tragarzy. -Priamo, a za kopcem do piątej zasobni!

Pełno było na polanie ludzi w różnych sprawach przybyłych. Jedni z dobrami, inni na służbę żołnierską, jeszcze inni za krzemieniem przywędrowali...

- To półtorak? - strażnik spróbował miodu przywiezionego przez kupców z południa. - Na stół naczalstwa pójdzie. Do pierwszej zasobni!

Wśród gości co rusz przewijały się zastępy będących w służbie sotni robotników, chłopów i mistrzów najróżniejszych rzemiosł.

- Derewine pod lasem zrzucać! A z tą rudą do osady kowali, w trymiga! - Z innej jeszcze strony dobiegały donośny krzyk.

Wreszcie wśród tych nawoływań, besztań i rozkazów doprowadzono nas do drewnianej ławy ustawionej pod starym świerkiem. Tam Wistun przywitał grubego posadnika, nadętego, jakby na książęcym urzędzie siedział.

- Ochotnicy? - zapytał znudzonym głosem.

- Tak się przedstawili. A że nadto zmyślnie ułożoną opowieścią - Wistun złośliwie spojrzał na Krokosza - swoją wędrówkę opisali, to ich przyprowadziłem.

- Znaczy szpiedzy?

- Tego nie mówię! - skrzywił się Wistun. - Sotnyk żądny wieści ze świata, to mu tych wieści dostarczam. Nie mnie zgadywać, kto rozbójnik, a kto wierny sprawie! Wasza to robota. Mnie szlaku pilnować.

Posadnik obdarzył Wistuna wyniosłym, niechętnym spojrzeniem.

- Mykoła! - odwrócił sie nieznacznie i zawołał jednego ze swych podwładnych.- Zaprowadź tych pięcioro do obozu i pilnuj! Zawołam, kiedy Sotnyk na posłuchanie wezwie!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później