Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Ponad porządkiem

Sotnyk, aż do tej chwili pewny był władzy nad rozmową. Jeśli pytał, to tylko, aby potwierdzić, o czym wcześniej już słyszał. Jeśli się unosił czy krzyczał, to po to tylko, by tym staranniej dawne moje nawyki rugować, a nowe zaszczepić. Groźbą i zachętą urabiał we mnie wiernego sługę sotni i świata przez nie budowanego.

Jedno jednak wspomnienie o nieprzystojnej pani w żółto-czarnej powłoce zepsucia wystarczyło, żeby z równowagi Ostapa wyprowadzić...

- Słuchałem twych bajek o Żmijach, Bieluchach i ogaronach cierpliwie - brodacz starał się jeszcze panować nad drżącym głosem. - Nic to... Czy to z południa, czy z zachodu - wszystkie zdziczałe szczepy nadają ludzkie cechy swoim lękom, w ciała wyjętych z przyrody i wyobraźnią do potęgi nadmuchanych poczwar je przyoblekając.

Przystanął w swej wielogodzinnej już wędrówce od ściany do ściany, by pełniej nabrać powietrza i zebrać zburzone myśli.

- Królowa Os i jej hufce to zupełnie co innego. Niemożliwością jest, abyś cokolwiek wiedział, o żądłowej zarazie ani o żółto czarnej chmurze, która pustoszy nasze zachodnie rubieże. Oczywiście znaleźli się wichrzyciele, którzy stare bajędy o zemście przyrody na tę okazję pobudzili. Królowa Os główną rolę tam odgrywa. Skąd jednak ty o tym możesz wiedzieć, skoro pod naszą jesteś opieką, odkąd wypadki te maja miejsce!?

Milczałem świadomy, że sotnyk naprawdę nie przemawia do mnie, lecz własne obawy stara się żołnierskim sposobem zakrzyczeć. Trafił na wieści, które widać wymykały się jego i jego druhów pojmowaniu. Po kolejnych pełnych ciszy chwilach dopuścił jednak do siebie ich prawdziwość...

- Muszę się do porażki przyznać - wpatrywał się we mnie wzrokiem pozbawionym już pewności. - Moje sposoby zawiodły i porządnego żołnierza sotni z ciebie ani twoich druhów tu nie ulepimy. Niesiecie ze sobą coś, czego ja ogarnąć nie potrafię. Wygraliście... albo przegraliście. Ważniejszy udział wam w idących zdarzeniach przypadnie. Spotka was albo cierpienie po tysiąckroć większe od pieszczot puszczyków, albo sława, która się nad pokolenia uniesie...

Odetchnąłem, choc być może nie powinienem...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później