Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Noc pod murem

Zrobiło się na tyle przestronnie, że mogliśmy, z trudem, usiąść w kucki. Ognia nie było jak rozpalić, ale w gęstym tłumie nocny chłód nie bywa raczej kłopotem.

- Jeszcze nie ciemno. Dlaczego zamknęli?

- Już czas był - wyjaśnił Gintar. - Mają tam dobre oczy i wiedzą, kiedy bramy zamknąć, kiedy szerzej otworzyć, a kiedy strażami ścieżkę obstawić, by do tratowania nie dopuścić.

- Czyli dobrzy ludzie tam w środku. O bliźnim myślą.

- Mądrzy są tam na pewno - zastanowił się Gintar. - Prawa Tłumu znają. A czy dobrzy? Dla własnego bezpieczeństwa: spodziewaj się raczej złych.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później