Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Bitwa Chociana

Mir, jaki otaczał postać Gintara na chwilę uciszył całe zgromadzenie. Posłowie powstrzymali się przed opuszczeniem Domu Wiedzy, lecz jak na gorących węglach siedzieli. Chocian dostał ostatnią sposobność, aby swą bitwę o sojusz zwycięstwem zakończyć. Świadomy kruchości chwili starannie słowa dobierał, a wypowiadał je całą mocą gardła i serca.

- Czy wśród waszych rodaków nie ma ludzi podłych? Sięgnijcie pamięcią czy się zdrajcy nie trafili między tymi, którym najbardziej ufaliście? Czy nikt z waszych przyjaciół nigdy się małym nie okazał? Czy nikogo z waszych nigdy pieniądz ani władza nie oślepiła?

Ktoś tam podły z czeluści pamięci się wynurzył. Niejeden nawet. Cóż z tego?

- A czy w was samych - ciągnął Chocian - nigdy bies nie mościł sobie posłania? Nigdy wam samolubstwo czy lenistwo drogi nie wyznaczały? Kto czysty zupełnie, pierwszy niech za te drzwi wyjdzie i do Szeli dołączy!

Wielu ku wyjściu spojrzało. Radzi byliby wyjść, nie było jednak za czyim przykładem podążyć. Tyle się zmieniło, że napór gniewu wśród posłów zelżał. Jak zawsze, gdy sądzący w grzechach sądzonych swoje losy zobaczą...

- Wszyscy ludzie - mówił już spokojniej Chocian - jednakowo na szepty Złego wystawieni. Tak z Hobola, jak z Roli. Tak książęta, jak żebracy najpodlejsi. Tak mądrzy, jak głupi. Duchem szlachetniejsi bardziej się ciemnym mocom i słabości opierają, ale to im prawa do pogardy nie daje! Trzeba zrozumieć maluczkich w woli i rozumie. I tych, co zaufanie zawiedli i tych, co bram Hobola zazdrośnie przed obcymi strzegą. Bo jeśli miłosierdzia braknie, cóż nas od zastępów Szerszeni będzie oddzielać? Miejmy oczy otwarte i serca czyste, aby dumę od pychy odróżnić!

Potrafił się ze słowem w umysł wbić i sumienie drążyć! Jak, nie przymierzając, Omotnik kiedyś! Nie potrafiłem znaleźć w jego słowach podstępu. Nie czuło się też jadu ani pogardy, o której tyle mówił. Rozejrzałem się niepewnie po izbie. U innych także postanowienia twarde Chocian zdołał nadkruszyć...

- Ta wojna, która idzie tylko pozornie przeciw Szerszeniom. Tak naprawdę, będzie to bój silnych Prawami Boskimi i Prawami Przodków przeciw tym, co w słabości łatwiejszej drodze ulegli. Pozwólcie, ze na znak dobrej woli wszystkich was dziś u siebie ucztą ugoszczę. Zapraszam też panów Świętosława i Głowacza, aby wykłady o dziejach świata przy ogniu domowym poprowadzili. To będzie dopiero światło, które mrok rozgoni...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później