Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


O narodzeniu ludzkości

- Obojętnie, co było przyczynkiem do narodzin człowieka, istniejemy dzięki wierze, że narodziny te było Jego wolą. Żyjemy nadzieją, że od kiedy myśl świadoma się w nas zadomowiła, Jego opieką jesteśmy objęci. I to jest ta ważniejsza strona naszego istnienia. Jak ludzkość prawa boskie zaczęła odkrywać i stosować, to już uczony Głowacz niech opowie.

- To prawda, co Świętosław rzekł. - Głowacz ukłonił się lekko w stronę druha. - Sam strach raz dwa rozrzuciłby ludzi z dala od siebie, byle bezpiecznie daleko od bliźniego. Piekłem byłby świat, gdyby nie opatrzność, w której ludzka myśl zanurzona. Opatrzność ta objawiła się w jednym ciekawym miejscu. Gdzieś wśród południowej pustyni wiła się rzeka. Pokaźna na tyle, aby nie wysychać co lato. Skromna na tyle, by nie rozlewać się na niezmierzonych połaciach. Rzeka w sam raz, żeby jej brzegi bujnie rodziły zboża. Pustynia wokół wielka akurat, aby żaden poważny wróg nie zagrażał powstającej w tej żyznej dolinie budowli. Pokolenia dodawały swoje odkrycia do doświadczeń przodków. Ludzie tamtejsi zbudowali kanały, aby więcej pól zboża rodziły. Odkryli pismo, słoneczny bieg czasu, budownictwo, wojskowość, sztukę i setki innych boskich dobrodziejstw dających siłę. Mądrości te pozwoliły im w końcu zasiedlić całą niemal ziemię...

Kolejni goście wzywani byli na przesłuchania, ale gdzieś w dalekim tle się to teraz działo. Taka była moc opowieści. Taka było siła głosu uczonego. I taka był nasza potrzeba prawdy...

- Lecz te wszystkie odkrycia, to tylko kolejne narzędzia - zaznaczył Głowacz. - Ciągle niewiele się od watahy wilków czy stada gawronów ludzka zbiorowość różniła. Ludzkość przestała być stadem, a zaczęła być społeczeństwem, gdy pojawiła się Myśl. I to od tej chwili liczą się lata dziejów.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później