Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Do swoich

Szybko przeprawiłem się przez rzekę to skacząc po balach, to podpływając chwilami, aż poczułem, jeszcze daleko od brzegu, muliste dno. Wyrywałem mu się biegnąc co sił, nie zważając na mętne pułapki podwodnego świata. Wkrótce wybiegłem zdyszany na piaszczysty brzeg i puściłem się dalej, między zabudowania.

W Tratwach już czuli niepokój płynący z zachodu. Choć nie wiedzieli jeszcze przeciw czemu przyjdzie im stanąć, każdy po swojemu się na wyzwanie gotował. Jedni, ratując siebie i bliskich, przeprawiali się łodziami na Obiecamy Brzeg, inni, chwyciwszy w ręce broń, czekali przysposobieni do walki. Minąłem ich nawet nie zwalniając. Już coraz bliżej byłem źródła zamętu. Nie tylko ruch na widnokręgu, ale i postacie miotające się wśród potyczki rozróżniałem. Także odgłosy walki już do mnie dochodziły. Nie zwalniałem.

Zbliżając się szybko do ogniska niepokoju odnalazłem zwalony wpół pień potężnego buka. Wspiąłem się najwyżej, by korzystając z dobrego widoku lepiej ogarnąć krajobraz bitwy.

Niejeden zaśmiałby się donośnie ogarniając, co ja zobaczyłem. Zaśmiewaliby się serdecznie Popiołcy, a Kamieniarze by im wtórowali. Gniewosz rozradowałby się szczerze, a w ślad za nim jego poczwary. Wszyscy nieprzychylni obywatele Grodnicy i Hobola, nieprzyjaźni nam spośród Sotni z pewnością również chichotaliby patrząc na ten upadek.

Wśród obozu Słowian Białej Wody panował nieopisany bezład. Rodzina okładała rodzinę. Młodzi chwycili się ze starymi za łby, szacunek dla siwizny mając za nic. Rębajcy wystąpili przeciw Żywiczom, zapominając już, jak ich Dola niedawno zjednoczyła. Ostatnie zapasy zbóż i resztki zbierane w drodze na północ, niszczone w sambójczym niepohamowaniu wzbijały się w niebo gryzącą żółcią. Wściekła ludzka czerń wypełniała ziemię.

Rechotał wróg, tańczyła śmierć, a Zły ucztował nad upadkiem.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później