Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Składa się

- Uchodzą! - cieszyli się Słowianie Białej Wody. - Wszystkie wojska Kamieniarzy i Popiołców uchodzą!

- Jakie nastroje u nich? - dopytywał się Witlicz.

- Bezład i przerażenie!

-Świetnie! - naczelnik odetchnął z ulgą. - Nie gonić za nimi zanadto! Następować na pięty! W roztrzęsieniu i bałaganie ich szeregi trzymać, ale do bitwy nie pozwalajcie się ponownie wciągnąć!

- Panie! - zaniepokoił się któryś z wodzów. - Jeśli ruszymy, pozostawimy za plecami piętnaście tysięcy Szerszeni!

gdańsk przewodnik Słowiańska Potrzeba

- Jeśli tylko Chocian mądry, nie będzie to dla nas kłopot. Te wojska nie są bitne szczególnie. Wystarczy tupnąć, co mam nadzieję Chocian zachce uczynić i rzucą się do ucieczki. Przemkną tylko obok naszych stanowisk...

- Masz słuszność, panie! Spójrz!

Wszyscy spojrzeli w miejsce wskazane. Piętnaście tysięcy przerażonych Czarnych wojów gnało bez namysłu i składu, byle tylko dołączyć do równie przerażonej ciżby głównych sił.

Zwysięstwo?


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później