Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Obraz się wkrada

Jeszcze nie był czas na zmierzch, a pociemniało. Na pewno jeszcze słońce na polu porządnie grzało, a jednak tu, w jadłodajni, zrobiło się chłodniej. Chłodniej, ciemniej i ciszej. Pośród tego spokoju i półmroku jakieś iskierki zaczęły migotać. Z początku swawolnie i dowolnie wypalały się w jaskrawości i bezładnym tańcu. Chwila minęła, więcej sie ich zrobiło i bezład ruchu mniejszy się zdawał. Odcienie i ruchy się jak kręgi na wodzie rozchodziły, barwy rozsądniej się rozkładały, aż wreszcie całość dało się rozpoznać, jako żywy obraz, gdzieś z daleka płynący...

Czy zobaczę Borówkę? To pierwsza myśl, że przyjaciółkę moją, krzątającą się wśród potrzebujących na Obiecanym Brzegu zobaczę. Może i Tasznik gdzieś obok mignie? Może dane będzie ujrzeć Świetlika i Krokosza, co swoimi drogami świat poszli badać? Może rodzinny dom na Półwyspie, przez poczwary Gniewosza zajęty? Kto wie, co nam Przewodnik Starzyk zechce pokazać...

Pierwsze, co rozpoznałem to obraz z zupełnie niedawnej mojej przeszłości, gdy wraz z innymi posłami w Grodnicy, w Domu Wiedzy wykładu o Potrzebie Południowej słuchałem. Zobaczyłem to samo co wtedy. Rozwieszone na ścianie przedstawienie kraju, wraz ludami go zamieszkującymi, jak je Głowacz pewnym głosem opisywał:

gdańsk przewodnik słowianie

- ...rodacy obecnego tu posła Pełki, Ludzie z Zakola, opuścili swoje domy - zabrzmiał z przeszłości głos uczonego Głowacza. - Czuwają teraz warownym obozem pięciu tysięcy wojów między Dłużnicą, a Miedzianymi Górami. Na południe od nich z dawna siedzą Czarne Ludy, zwane też Sekelami. Zaszczyt dla nas gościć pana Arpada, który jest posłem i wodzem dziesięciu tysięcy wojów tego narodu. Choć Sekelowie nie zaliczają się do Słowian proszę was, abyście przyjęli go jak swojego. Jego lud na to zasłużył. Na wschód, bliżej Bramy Kruka leży Wysz. Kraj, który wystawia pięć tysięcy wojów pod rozkazem pana Łemki. Znany pewnie wielu z was jest sławny pan Gintar, poseł Czerwonej Sotni. Wiedzie za sobą trzydzieści tysięcy żołnierzy. W nich pokładamy wielką na zwycięstwo nadzieję...

Szybko się ten obraz rozmył, zanikł głos uczonego, a na jego miejsce przyszedł inny, żywszy znacznie i w niepokój doposażony, zdarzenia dotąd mi nieznane i straszne opisujący...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później