Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Warownia na przełęczy

Idąc z zachodu ku Bramie Kruka trudną ją niedoświadczonym oczom w ogóle dostrzec. Wędrowiec widzi z początku tylko świetlistość niemal białych skał, jeśli dzień akurat w światło obfity lub sinobure niebo przygniatające cieniste góry, gdy się przydarzy burzowa pora. Sama przełęcz do wielkiego świata na wschodzie skryta jest między rosnącym prosto w górę szczerbińcami i dopiero z niewielkiej odległości wędrowiec zagląda na drugą stronę. Zanim jednak dostrzeże wielkie krainy na wschodnim widnokręgu, jego oczy ujrzą, jak dziwnie rysują się wokół Bramy górskie szczyty.

gdańsk przewodnik Wyszyna

Pościnane i gładkie dopiero po bliższym przyjrzeniu zdradzają swe imię: Twierdza Wyszyna. Nie był to właściwie jeden zamek, lecz cały zespół usianych od północy do południa licznych warowni, wież i obwarowań. Bo oprócz samej Bramy Kruka, którą łatwo przeszłoby dwudziestu ludzi w ramię idących, do pilnowania było wiele ścieżek wijących się niezliczonymi jęzorami na przestrzeni tysięcy kroków wokół przełęczy. Mury tych twierdz były rzecz jasna w opłakanym stanie. Jak w Śnieżniku, jak już niemal we wszystkich dawnych budowlach pęknięć i szczelin było tu więcej, niż śladów powierzchownych choćby napraw. Nie było komu utrzymywać obrony w dobrym stanie, bo świat rozwinięty był zaledwie cieniem swego dawnego rozmachu. Siedział gdzieś w niedostępnym Hobolu i Zaciszu i drżał. A dzikusy stanęły go bronić.

- Trzeba jak najrozsądniej tu siły rozłożyć! - martwił się Gintar niełatwym układem obrony. - Jeśli choćby jedną ścieżkę Szerszenie na dobre opanują, na nic dzielność pozostałych odcinków. Ani jeden pomyłki między nami być nie może!

- Na początek niech przyroda nam się stanie sojusznikiem! - zauważył coś Łemko. - Spójrzcie na te półki nad samą Bramą. Ledwie się trzymają. Obróćmy je w gruz, a zasypią lawiną całą Bramę.

- Słuszność! Brama Kruka sama się niedostępną ścieżką stanie! - zgodził się Gintar wydając polecenia. - Teraz zbierzmy się w gronie wodzów. Podzielimy, komu który część do obrony przypadnie.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później