Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Starcie, poziom pierwszy

Roje Szerszeni na skrzydłach uderzały niewielkimi oddziałami. Nie nazbyt ochoczo. Pomału, byle wymacać, gdzie wojska sojuszników i gdzie ich najlepsze stanowiska. Przejść niebronionych także szukali, ale bez wielkiej werwy. Z czasem sami powyszukiwali sobie miejsca przed pociskami obrońców dobrze chroniące. Stamtąd zaczęli strzałami na bełty i oszczepami na włócznie odpowiadać. Tak się wzajemnie wojska Szerszeni i Słowian raziły, nie czyniąc sobie żadnej szkody. Na wszystkich odcinkach obrony tak było, za wyjątkiem Wyszyny, gdzie przytłaczając ziemię, przeogromne roje parły na mury twierdzy.

Tutaj obcy niczym się nie przejmowali, niczego się nie lękali. Szli żwawo, choć spokojnie. Po skałach, po kamieniach, po trupach towarzyszy...

Jak człowiek może mieć życie w takiej pogardzie?! Jeśli nawet swoją Dolę ma za nic, to o rodzinie chociaż powinien myśleć. Jeśli nawet nie ma żony i dzieci, to ma matkę, ojca, braci, przyjaciół... kogokolwiek, bo nie stałby żywy przed Wyszyną, gdyby ktoś choć odrobiną miłości w dorastaniu go nie nakarmił. Dlaczego więc śmierć się na ich twarzach nie odznaczała bardziej niż ukąszenie komara? Czy oni w głowach nie mieli myśli i uczuć jak ludzie? Czy Szerszenie to rzeczywiście nie były istoty człowiekowi podobne, jak już zaczęło się roznosić pośród prostych, słowiańskich wojów?!

Najeźdźcy kładli się martwi jedni pod drugimi, raz za razem trafiani pociskami miotanymi przez obrońców. Sami z rzadka tylko dosięgli któregoś ze Słowian, albo ich sojuszników. Im bliżej murów, tym szybciej ich wybijano, aż się łucznikom obrońców ręce zaczęły męczyć.

Nic to. Niezmordowanie parła zaraza ze wschodu, coraz wyższe zostawiając pod stopami stosy martwych ciał. A do murów coraz bliżej, a do równego im poziomu coraz mniej miejsca. Już niedługo drabiny nie będą potrzebne. Ledwie dziesięć tysięcy towarzyszy poświęcili, by otworzyć sobie drogę do walki wręcz...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później