Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Ochłap zamiast Odpowiedzi

Gdy ścierają się tkanka z myślą i zamiast pięknie współgrać walczą, wtedy przepadło. Gdy się za łby biorą rozum i ciało, miast wespół do światła prawdy i piękna podążać, wtedy świat już skazany. Musi upaść.

- Masz moc zatrzymać tę pożogę? Uratować nas i nasze rodziny? - wszyscy już tylko w Przewodnik Starzyku szukaliśmy wybawienia.

- Moc pokonania podstawowych mocy przyrody? Moc powstrzymania samego jądra zła? Za kogo mnie uważacie?

- A kim jesteś?

- Nie ten czas i miejsce, żebym chciał o tym mówić. Ani też chwila i okoliczność, żebyście wy byli w stanie to pojąć. Ten czas nadejdzie później. Nie powstrzymam śmierci, nikt tego nie może, ten świat upadł już. Ale mogę dla iskry życia, która w was mieszka stworzyć dogodniejsze warunki. Nie unikniecie zagłady, ale dostaniecie trochę czasu.

- Czasu?

- Tak. Niewiele, ale lepsze to, niż tu i teraz mrzeć w niespełnieniu. Pomieszam trochę zdarzenia w tym świecie. Jedne przyspieszę nieco, inne odrobinę opóźnię, jeszcze innym odcień zmienię na weselszy. A wy obiecacie, że gdy następnym razem przyjdzie do ostatecznych rozwiązań, spotkamy się i dacie mi Odpowiedź na moje Pytanie.

- Jakie Pytanie?

- Nie ten czas, nie to miejsce, żebym chciał o tym mówić... Zrobię tylko to, co obiecałem. Popatrzcie! Teraz granice świata będą dla was korzystniejsze. Witlczu, Gintarze! Czy już widzicie jakie wasze zadanie? POPATRZCIE!

gdańsk przewodnik przedstawienie Przewodnik Starzyka
słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później