Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Oto wielka tajemnica Słowian I

Nadszedł kres wędrówki. Dwa i pół roku wśród Słowian, a zawołanie ciągle huczy nieobjaśnione:

Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami. Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami. Jesteśmy Słowianie !

Co te zdania mają wspólnego z treścią opowieści? Jaki jest związek między prawdziwym, niesłabnącym od półtora tysiąclecia zjawiskiem, a wydumanymi postaciami w wydumanym świecie?

- Przecież "Jesteśmy Słowianie!" musiał napisać ktoś inny! - powiedział Czytelnik. - To niemożliwe, żeby takie efektowne zawołanie i taka lepszo-gorsza tasiemcowa opowieść wyszły spod jednej ręki!

- A jednak - odrzekł Szarucki.

- Więc co to? Po co to?


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później