Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Dziękuję, co dalej?

Dziękuję!

Wszystkim, którzy zechcieli ze mną przez tak długi czas podążać - dziękuję! Jeśli komuś na drugim końcu świata lub całkiem blisko ta podróż dała radość - pięknie! Dla Szaruckiego, który nie jest i nie ma się za artystę, wasze wierne towarzystwo było przyjemnością i... zobowiązaniem. Dzięki waszym wizytom nawet w chwilach, gdy nie było sił i czasu przyzwoitość nakazywała pisać dalej. Dziękuję!

Jan Sz. Szarucki
Co dalej?

Mapa świata Słowian, czy też przedstawienie, jak ją krewniacy Zimowita nazywają, jest o wiele (wiele, wiele ,wiele...) większa, niż ta część, która została pokazana. Czy jest jednak sens prowadzić po niej kolejne zastępy bohaterów, którzy będą przeżywali w istocie takie same przygody? Czy jest sens na siłę zamęczać tych Czytelników, którzy podążali za Zimowitem wiernie, ale zdążyli się już znużyć i tylko chęć dokończenia opowieści skłaniała do wizyt na tej stronie? Należy przynajmniej dać szansę i powiedzieć: tak, to koniec!

Z drugiej strony pomysłów, odrobiny wolnego czasu i przede wszystkim potrzeby pisania Szaruckiemu nie brakuje...

Będzie więc tak: niech się Witlicz zestarzeje, niech Zimowit z rodziną okrzepną na poletku, innym z plemienia Słowian też dajmy odetchnąć. Świat naprawdę zbiera się do znacznie większej, niż ta na Roli rozgrywki, ale to musi potrwać chwilę, nim się zgromadzą ludy wokół Twierdzy-Świat. A ta Twierdza-Świat jest o wiele bliżej rzeczywistości, niż nam się wydaje. Zobaczycie...

Tymczasem Słowianie pokażą się w strojach i okolicach trochę bardziej i jednocześnie mniej znanych...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później