Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Za chwilę drżeć będą

- Nie będę teraz wchodził w szczegóły. Powiem tylko, że mamy tutaj pierwszego schwytanego Nosiciela. Dziesięciu ludzi oddało życie, by się tutaj znalazł! Pamiętajcie o tym, gdy będziecie pracować nad nim i nad następnymi. Bo wiemy, że jeszcze przynajmniej kilku przedostało się w nasze granice.

- Panie Służby, jest Nosiciel!

- Wprowadzić! - rozkazał Chocian. - Państwu nie musze chyba przypominać: z tej izby żadne słowo, które Nosiciel wypowie nie ma prawa się swobodnie wydostać. Tylko dla waszej wiedzy i waszych głów będzie ta rozmowa. Kto zasadę złamie, tego zabijemy. To nie groźba, lecz wiadomość. Zginie też każdy, kto się okaże dziś za słaby, by unieść, co Nosiciel wyśpiewa. Przykro mi, ale tak być musi. Walczymy o przetrwanie całego kraju. Życzę wam i sobie mądrości, siły i odwagi!

- ...i wiary... - szepnął Świetlik na tyle cicho, że tylko siedząca tuż obok Sasanka lekko poruszyła brwiami.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później