Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Co myślą ostatni rozsądni

Pokój Chociana zupełnie nie świadczył, jak wielki Pan Służby urósł. Urządzony skromnie, prawie bez zdobień. Tylko potrzebne rzeczy, pisma jakieś - nowe i bardzo stare, przedstawienia krajów Zacisza, Hobola i dalej jeszcze położonych. Czysto, schludnie, ale bez błysku. No tak, w pracy Chociana nie o błysk przecież chodzi. Przeciwnie, im kto mniej się rzuca w oczy, tym lepiej do tajne Służby się nadaje.

- Ja już wiele takich rzeczy widziałam -najpierw Sasanka, poproszona, swoje zdanie wykładała. - I ludzi latających nad ziemią, i umarłych powstających. Zawsze znajdowało się jakieś rozumne wyjaśnienie. Albo oszustwo, albo złudzenie... Dlatego tutaj też bym się nie doszukiwała nadprzyrodzonych mocy. Wiesz zresztą Chocianie, że w nie nie wierzę.

- Wiem. A Ty Świetliku?

- A ja w nadprzyrodzone wierzę, jeśli o to chodzi.

- Wiem. Pytam co o tym zdarzeniu sądzisz. Co to było?

- Myślę, ze to była próba, którą wszystkim tutejszym mądrym przygotowałeś.

- Nic się nie ukryje! - zaśmiał się Chocian. - To dobrze, że dorównujesz Zimowitowi bystrą głową. Takiego mi trzeba.

- Dziękuję.

- Nie wiesz jednak wszystkiego. Owszem, ściągnąłem tu możnych, żeby zobaczyć, co się stanie, gdy Nosiciela zobaczą. Powiem wam potem dlaczego. Sam jednak Nosiciel, to nie moje dzieło. Gdybym umiał takie rzeczy tworzyć... Naprawdę przedarł się przez granicę, naprawdę zabił wielu moich ludzi, a jego ciało naprawdę było z płomieni. Sasanko, może przyjdzie ci uwierzyć w nadprzyrodzone!

- Wybacz Chocianie - odpowiedziała uzdrowicielka głów. - Póki rozumu, póty w nim będę rozwiązania szukała. Nawet jeśli czemuś rozum nie może dać rady, nie świadczy to zaraz, że to nadprzyrodzone zjawisko. Po prostu mój rozum za mały, a wiedza zbyt uboga.

- Twoje prawo. Wiem, ze jesteś w rozumie uparta, dlatego Świetlik tobie będzie pomocny. Inaczej na świat patrzy. Powiem wam teraz, co się dzieje, jak na to Służba się zapatruje i czego od was oczekuję.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później