Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Domyślny

- ...nie, nie! – Zdrowit świetnie się bawił patrząc na miny Świetlika i Sasanki. - Wcale nie jestem taki mądry i domyślny. Po prostu sam kiedyś dla Służby różne rzeczy robiłem. Wiem, jak Chocian działa, wiem co się na świecie teraz dzieje.

- Jesteś w Służbie?

- Pracowałem dla Służby.

- Panie Zdrowit! - Sasanka spojrzała na niego niemal groźnie. - Albo pan nam bajki wciska, alba za głupców ma! Nie ma byłych służbistów. Byli służbiści są tylko na cmentarzach!

- Toteż nie mówię, że w Służbie byłem, tylko czasem im dopomogłem. Zwyczajnie, dla pieniądza. Wam też teraz pomogę, mimo, że ten czas już poza mną. Może wy coś pomożecie choremu światu. W drobnej sprawy wąpierza chociażby.

- Krwawnik to drobna sprawa?

- Porównując z tym co się wszędzie dzieje, to tylko ułamek upadku, który nas dotyka.

- Jak chcesz nam pomóc?

- Opowiem wam co nieco o sprawie. Starą bajkę o Krwawniku znacie?

- Znamy!

- To poznacie teraz nową.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później