Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Przypatrzcie się, to dla was!

Następny dzień upłynął im na ostrożności. Im bliżej wieczora, tym mniej ludzi na oglądanym z dala głównym szlaku na przełęcz, ale za to więcej tajemniczych postaci ciągnących ku górom bocznymi ścieżkami.

Sasanka ze Świetlikiem posuwali się bardzo powoli tak, aby nie zdradzić się doglądającym głównej drogi osiłkom, co to chyba bardziej za ofiarą dla siebie, niż za pokojem w okolicy tęsknili. Mędrak i uzdrowicielka pilnowali się też, żeby żadna z zakapturzonych postaci ich nie dostrzegła.

Sami za to wiele zauważyli i wiele dopowiedzieć mogli. Szaty na tych chyłkiem ku przełęczy dążących bogate, nowe, mowa ich staranna, krok pewny. Zamożni ludzie, na stanowiskach, albo przynajmniej krewni co poważniejszych obywateli. Podniecenie jakieś się wśród nich wyczuwało.

- Aaa! - zawył daleki, zamierający zza wielu wzgórz głos.

- Do czorta! - rozległo się bliżej. - Zaczęło się, znów się na najlepsze spóźnimy.

Przyspieszyły kaptury, przyspieszyły osiłki z głównego traktu i Świetlik z Sasanką także podbiegli kawałek. Ciągle rozważni, ale już blisko, w dogodnym miejscu nad głęboką kotliną się ułożyli, by cały, oświetlony setkami pochodni obszar rzezi widzieć.

Tam, w dole potężny zwierz, chyba nietoperz, który skrzydłami spokojnie mógłby dorosłych ludzi nakryć, a zębami rozorać żelazo zbrojnego woja pastwił się nad resztkami ciała ofiary. Na tyle jeszcze ta ofiara człowieczy kształt zachowała, że Świetlik rozpoznał w niej znaną osobę i z drżeniem niemal jej imię wykrzyknął:

- To Ciernik chyba! Słowianin z moich stron! Na roboty tu, rodzinę wykarmić przyszedł, a ci go...

Wokół okrutnej rozprawy Setki rozwiniętych pasło rozwydrzone i znudzone codzienną sytością zmysły. Raczyli się boleścią i zabójstwem, bo tylko tak mocne bodźce jeszcze coś dla nich znaczyły.

Rozwinięci się zwijają.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później