Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Pieśń pijaków

Co za gród, co za miejsce przeklęte! Niektórzy pili, inni jedli tak, że tylko czekać, aż ich te góry potraw zabiją. Jeszcze inni znaki rozpustnych chorób nosili na twarzach, byli i tacy, co upajali się władzą po pałacach. Pieniądz wielu, jak dziewczyna nęcił i do grobu wiódł prosta ścieżką. Nie brakło takich, którzy w szaleństwie samym bogom chcieli dorównać. A wszyscy oni mieli swoją pieśń, Pieśń Pijaków, co na ulicach Śliwicy rozbrzmiewała każdego wieczora i ciągnęła się głęboko w noc.


Na ile tylko Tobie zasobna kieszeń pozwoli,
Życie po to powstało, by je toczyć w swawoli!
Na to nam przodkowie bogactwo zapewnili,
Żebyśmy sobie pojedli nieźle i dobrze popili!

Spękane mury Śliwicy - nie trzeba ich naprawiać
Którz znając dawną sławę mógłby im zagrażać?
Zresztą na zagrożenia mamy środek wielki:
Zapijamy w niepamięć nasze troski wszelkie!

Każdy z nas poranek z bólem głowy żeni,
Więc czym prędzej po kielich i z wódki uderzeniem,
W świecie wolnym od zmory każdy się zanurza,
Co się zwie "odpowiedzialność" i nas mocno wkurza.

Kto z nas zacniejszy i głowę ma na karku
Ten z życia weźmie więcej, do niebios popłynie
Równy bogom...

- Dość już tych dziecinnych piosenek! - nie wytrzymał Świetlik. - Brak tu prawdziwych mężczyzn, co by im wszystkim klapsem życia poratowali!

- Cóż, mężczyźni poszli za Szańczykiem, bronić świata.

- Kiedy wrócą, nawet jeśli wygrają, zobaczą, że nie było o co już walczyć.

- Nie nasza to rzecz! Nasze zadanie, to ogniska Złego wytropić i zdusić.

- Prawda. Szukajmy więc. Może są tu jeszcze gdzieś szczątki człowieczeństwa.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później