Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Prawdziwe potwory

- I co teraz? - Sasanka i Piast spojrzeli na Świetlika, który chyba miał już wszystko w głowie poukładane.

- Teraz czas poszukać prawdziwych potworów.

- To znaczy ludzi? - Piast już zdaje się całkiem bliski był w myśleniu Sasance i Świetlikowi.

- Owszem.

Tak naprawdę nie była to już jaskinia. Tutaj, daleko od świeżego powietrza ściany były mocno doświadczone czasem, ale mimo to zaskakująco gładkie, na tyle, że bez kłopotu można było w tej budowli zobaczyć rękę człowieka. Nie była to pieczara, lecz cała sieć krzyżujących się przejść, mniejszych lub większych izb, tajemniczych studni i szybów wiodących ku górze. Godzinny pochód w głąb tego podziemia i wszystko stało się jeszcze równiejsze. Objawiły się tez ślady ludzi. Szepty, daleki gwar nawet. Sasanka, Świetlik Piast ciągle w obawie przed poczwarami szli ostrożnie, lecz więcej wąpierzy ani innych stworów nie spotkali. Nawet zwykłych nietoperzy już prawie nie było. Za jasno, zbyt ruchliwie.

- Coś się tam rusza!

- To człowiek! Do tej izby, szybko!

Nie jeden, a dwóch. Rozmawiali o czymś i na tyle byli tą rozmową pochłonięci, że zupełnie nie zwrócili uwagi na nieproszonych gości. Znaków ludzkiej obecności było wokół znacznie więcej. Głosy nasilały się zewsząd, co chwilę ktoś pospiesznie przechodził obok, a pułap pomieszczenia, w którym się ukrywali drżał od kroków ludzi, co powyżej pracowali.

- Skąd tu nagle podziemne miasto? Pustka wokół przecież, tylko górskie łąki i nagie skały.

- Właśnie! - zgodziła się Sasanka. - Setki, może i tysiące ludzi tutaj się kręci. I to nie do wczoraj. Skąd się biorą, co jedzą?

- Z rozwiniętymi krajami tylko straszne wąpierze ich łączą. Przejścia tu rozległe. Może być, ze prawdziwe wejście do tej sieci przejść jest z drugiej strony gór!

- Trzeba to zbadać za wszelką cenę, bo na się nam na kraj może tędy dowolna plaga zwalić!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później