Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Poplątały się sprawy świata

Sasanka mówiła im cały czas co myśli robić, lecz cała trójka pochodu nie zwalniała. Pilno im było. Do Śliwicy, do Dudka, do Skałki Osetnika. Szli, a Sasanka mówiła nieprzerwanie. Świetlik, co dla niego samego dziwne było nadzwyczaj, słuchał jej pokornie. Pokornie słuchał też Piast, choć dla niego, jako młodszego wiekiem, doświadczeniem i mądrością szczególne to już się nie zdawało.

- ...tak więc najlepiej będzie się rozdzielić. Ja znam sprawy miasta, łatwiej mi będzie tutaj działać, a ty Świetliku...

- Patrzcie! - przerwał Sasance Piast wskazując na jeźdźców we wspaniałych żelaznych zbrojach zdążających do głównej bramy Śliwicy. Naprzeciw jeźdźcom wyszła spora, ciekawa nowości gromada mieszczan. Część z nich stała w milczeniu, część miny miała kwaśne, a część radosnymi okrzykami witała wspaniałych gości. Wśród tych ostatnich Piast rozpoznał kogoś znajomego.

- Dudek! - zawołał młody nauczyciel.

Przyjaciel Piasta, o którym ten już wcześniej wspomniał usłyszał i dał się zaprosić do towarzystwa. Zrobił więcej, niż dobre wrażenie w czasie zwyczajowego powitania.

- Co to za zbrojni? - Piast zapytał swego druha ze Śliwicy o ten zastęp, co wkroczył do miasta.

- Do posłańcy od Szańczyka. Poważna sprawa! Mówi się, że z Grodnicą źle i lada moment popadnie w łapy Szerszeni. Podobno Roje Szerszeni tylko czekają pod ścianą warowni, aż im jakiś zdrajca otworzy. Szańczyk boi się, żeby mu wróg na tyły nie wyszedł, więc myśli, czy by zapasowej twierdzy broniącej dostępu od południa ze Śliwicy nie urządzić.

- I władcy Śliwicy poszliby na to? Przecież by im zupełnie układy i zyski popsuł, jako obcy władca!

- No właśnie! Zdaje się, że nie tylko po wieści i na rozmowy z możnymi przysłał posłańców. Są wśród nich doświadczeni woje. Tacy, co to będą wiedzieli, jak władzę w mieście siłą przejąć w imieniu Szańczyka, gdyby innego wyjścia nie było.

- Myślę, ze Szańczyk wolałby tego uniknąć. Żeby zapanować nad Śliwicą i obsadzić ją jako twierdzę przeciw Szerszeniom, musiałby tu z dziesięć tysięcy swoich żołnierzy przysłać. Mogłoby mu wtedy wojska zabraknąć pod Twierdzą-Świat...

- Więc trzeba mu przyjść pomocą! - powiedział dobitnie Sasanka. - Zróbmy tak, jak mówię, a Śliwica nie dość, że ozdrowieje, to jeszcze Szerszenie zatrzyma!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później