Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Zagadka

- Poddaję się... - rzekł Świetlik, ocierając pot z czoła wymęczonego wysiłkiem.

- Ja też! - wtórowała mu Sasanka. - Za słabo widać znamy codzienność Śliwicy, aby podążyć za twoją myślą.

- Jak to powiedział Bukomir... - Piast przypominał sobie słowa starego mędraka, jednocześnie starając się ukryć uśmiech zadowolenia. Nieładnie tak puszyć się przenikliwością. - Już pamiętam: "Szukajcie wśród najmożniejszych. Szukajcie wśród najsławniejszych i najszlachetniejszych".

- Czyli, jak dla mnie, w trzech różnych środowiskach - Świetlik przypomniał sobie nieładną prawdę o ludziach.

- Właśnie to jest wskazówka! Możni zwykle siedzą w cieniu, zajmują się rządzeniem i pomnażaniem majątków, sławę mając za nic, a szlachetność za prostoduszność skrzyżowaną z głupotą. Sławni z kolei nie muszą grzeszyć mądrością, ze szlachetnością też im nie po drodze, za to osoby z nich tak nadęte, ze czasem nawet uzdolnień im nie potrzeba, aby błyszczeć jak najjaśniej.

- To dwa rodzaje. A ci szlachetni? Są tu mam nadzieję i tacy?

- Nie trzeba kpić, panie Świetliku. Daleko nie szukając ja się staram szlachetnych naśladować.

- Masz słuszność, nie gniewaj się na te niesprawiedliwe słowa.

- Mój ojciec! To jest dopiero człowiek szlachetny! Wzór dla każdego! Wzór sprawiedliwości, dobra, mądrości, siły, odwagi i wiary! Szkoda, że tacy ludzie zdobywają sławę albo w obcym kraju, albo po śmierci. Takich, jak on więcej było, lecz prawie wszyscy poszli za Szańczykiem. Dawno od niego nie miałem wieści, ale nic dziwnego. Pełna tajemnica... Właśnie wspomnienie ojca nasunęło mi myśl, gdzie i jak szukać. Czy się domyśliliście?

- Chyba tak... Nie pójdziemy szukać bohaterów po obcych krajach...

- Więc chodźmy między mogiły!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później