Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Puk, puk!

- Puk! Puk! - szybko pukało serce przerażonego Piasta.

- Puk, puk, puk! - szamotało się serce w piesiach załamanej Sasanki.

- PUK - PUK - PUK - PUK! - waliło pod żebrami Świetlika. Dla niego to był największy cios, jego największa porażka. - Bukomirze! Rodaku! Słowianinie! Dlaczego?! - Gdyby to tylko było kłamstwo, albo pomyłka... Nie, to gorzka prawda!




- Puk! Puk! - rozległo się walenie w drzwi izby, którą Bukomir zajmował.

Potem drzwi się otworzyły.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później