Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Dola. Pierwsza Kropka.

Kaszel i westchnięcie.

- Byłem młody, ledwie z dzieciństwa wyrosłem - Bukomir zaczął szeptać ostatnią ze swych spowiedzi.

- Niespokojne były czasy na Żywicznym Półwyspie, bo już zaczęli głodujący Rębajcy najeżdżać na nasze dość zasobne wtedy ziemie. Takie były głowy gnuśne wśród Żywiczów, że nikt nie potrafił tych napadów powstrzymać - ciągnął stary mędrak. - Każdy ze starszych liczył tylko, że Rębajcy narozrabiają i odpłyną nasyceni łupami. Łatwiej im był biernie na gwałt patrzeć i potem wszystko od korzeni odbudowywać, niż walczyć.

- Byli i tacy, co chcieli walczyć - wtrącił Świetlik, dobrze znający dzieje pokolenia swego ojca.

- Byli. Pamiętam Biedrzeńca, Witlicza, Chmiela...

- Dlaczego więc do nich nie przystałeś, skoro gnuśność starszyzny cię drażniła?

- Za wolno, zbyt martwo to się wszystko u nich toczyło, a we mnie się krew gotowała. Przygotowywali się, radzili, wysyłali posłów do innych plemion, a tymczasem Rębajcy coraz dalej w swych najazdach docierali. Z nikim się porozumieć nie mogłem, więc sam postanowiłem działać. Wiedziałem, że Rębajców powstrzymać można tylko poprzez tego, który ich do gwałtu poduszcza. Przez Wichmana.

- Układałeś się z Wichmanem?! - Świetlik nie mógł uwierzyć własnym uszom. - Ze sprawcą całego zła nad Białą Wodą? Sprawcą naszego wygnania i śmierci tej krainy?!

- Nie układałem się. Popłynąłem do ziemi Rębajców, żeby cichcem wodza Popiołców ze świata usunąć.

- Szalony!

- Tak, szalony. Nie tylko nie dotarłem do niego, ale tez zostałem przy ujściu Trzcianki schwytany. Na mękach - całe moje życie na mękach potem upłynęło - wyśpiewałem wszystko. Wichman nie uwierzył, że działałem na własną rękę. Był przekonany, że to starszyzna Żywiczów wysłała mnie z zabójczym posłaniem.

- I wtedy Wichman zaczął dwa razy częściej i zajadlej Półwysep najeżdżać - Świetlik pokiwał głowa z politowaniem.

- Chciałem dobrze...


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później