Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Dzień dobry, Ulewnico!

Tym gwarniej, im bliżej miasta. Jeszcze więcej Słowian z Roli w pocie czoła pracujących na swój chleb codzienny i niecodzienny szacunek. Więcej też obywateli Ulewnicy, którzy także przecież się ze Słowian wywodzili, mówili słowiańskim językiem i - jak wszędzie tutaj - o swej słowiańskiej duszy chcieliby zapomnieć. Cóż...

Kraj zdawał sie zadbany, nie tak gęsto usiany pijakami, jak dawna Śliwica. Pośród pokaźnych murów obronnych, które nie nosiły żadnych śladów walki, a służyły raczej miejscowym malarzom za miejsce wystaw i przedstawień, rzucała się w oczy brama. Dawniej chyba obronna, później przerobiona na kształt zdobnego Łuku Zwycięzców. Tyle że wojen tu żadnych, więc i zwycięzców brak. Każdy kto chciał mógł się przejściem przez nią poczuć wyróżniony.

Co się jeszcze od razu rzucało w oczy, to niezwykła pstrokacizna obywateli. Nie słowiańskich robotników, którzy raczej trzymali się dawnych zwyczajów i zwykłych ubrań, ale właśnie obywateli. Barw i krojów bez liku, dodatków i ozdób wiele, chociaż byli też tacy, co woleli wyróżniać się skromnością, a całkiem sporo zupełnie nie zauważało, co to takiego moda i zatopieni w jakichś starożytnych pisaniach płynęli ulicami nie widząc świata. Byli tez mieszczanie, co na każdym prawie rogu wygłaszali swe myśli, czy ich kto słuchał, czy nie, a krzyczeli przeważnie o postępie i wolności.

Miasto bardzo chciało uchodzić za przyjazne i pogodne, ale przyrody nie oszukać. Nazwa nie wzięła się przecież znikąd. Padało tu niemal bez przerwy, a za pogodny dzień uważano taki, gdy tylko mżyło zamiast lać, a słońce choć od czasu do czasu przebijało się przez grubą, chmurną zasłonę.

Sasanki i Świetlika nikt na bramie nie zatrzymywał, nikt podejrzliwie nie lustrował. Weszli, jak do siebie i byliby się zakochali w tym wolnym i świeżym miejscu od razu, gdyby tylko uwierzyli w jego prawdziwość.


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później