Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Zakon

- Ijanion - przypominał sobie Stańczyk. - Pojawienie się Ijanion akurat się zbiegło z odejściem wszystkich mądrych i odpowiedzialnych. Wojownicy wielkiego umysłu już dwa lata, jak ćwiczą się przy Szańczyku do ostatecznej rozgrywki przy Twierdzy-Świat. Tutaj mało kogo to obchodzi. Myślą że pępkiem świata są i najważniejsze zdarzenia tu, w Ulewnicy się dzieją... Nieważne. Istotne, że na słowa Ijanion nie ma komu mądrze odpowiedzieć. Tak i rządzi głowami tutejszych...

- A ten Zakon?

- Zakon Zabójców Świętości? To najwierniejsi słudzy Ijanion, przez Ijanion wykształceni. Zwłaszcza dwie niewiasty tam przodują: Sztuczka i Śródka się nazywają. Mają posłuch wśród możnych i wpływowych pań. To panie teraz rządzą, bo - mówiłem - mężowie zacni wyjechali walczyć. Tylko słabi na ciele czy umyśle pozostali. To przez te dwie Ijanion swoje rządy wprowadza.

- A na czym te rządy polegają?

- Na zabijaniu świętości przecież!

- A co to znaczy?

- No rozejrzyjcie się wokół! Sami pomyślcie! - Już dobrze chyba podchmielony Stańczyk odpowiedział głośniej i ostrzej, niż by wypadało. Żarty z niego wyraźnie wyparowały. - Ty zwłaszcza Świetliku przypomnij sobie, jak dawny świat był ułożony. Pamiętasz?

Świetlik łatwo i chętnie przywołał przed oczy obraz Żywicznego Półwyspu. Nie wszystko tam dobrze działało, nie wszyscy dobrzy byli. I niesprawiedliwość się zdarzała, i pomór, i głód przychodził... Przed wrogiem nie umiano się bronić ani przed Złym czasami. Ciężkie tam życie było w porównaniu z rozwiniętą Ulewnicą. Ciemna Dola prostaczków, wobec świadomego istnienia oświeconych mieszczan.. A jednak...

- Inaczej u nas było - Świetlik próbował, choć to trudne niezwykle, znaleźć właściwe słowa. - Ciemniej, straszniej, biedniej... Głupiej nawet... A jednak inaczej... Coś sprawia, ze tamten świat zacofany mi się milszy wydaje. I wcale nie to, że on mój, że moje dziecinne szczęście z nim się wiąże. To coś innego...

- Powiedz to... - Sasanka i Stańczyk także wiedzieli, że w dzikiej, słowiańskiej przeszłości Świetlika, w jego pamięci o tych miejscach i czasach była odpowiedź na współczesne bolączki. Bo współczesność zapomniała już o słowach, przy pomocy których można by te nawarstwiające się, nieszczęścia pychą umysłu przygaszane, opisać. - Powiedz!

- Tak! - Świetlik otworzył szeroko oczy. - Dobrą sobie nazwę wybrał ten Zakon Złego! Oni tu naprawdę zabijają wszelkie świętości jedna po drugiej! Bogowie! Jakie to jasne teraz! I Jakie straszne!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później