Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Szarucki pójdzie na Kopiec!

Jedyne, co pamiętam to blask nagły, uderzenie bolesne i ciemność straszną potem. Rozmyło się wszystko, zapadło i osłabła we mnie świadomość. Od kiedy się ze Świetlikiem, Sasanką, Krakiem i innymi na Kopiec wspinałem - nie pamiętam nic poza mgnieniami. Biało wszędzie, ludzie w maskach białych, jakieś błyszczące i grające miarowo urządzenia...

Ale jestem.

Będę wracał, choć z wolna, to słowem Szaruckiego zaświadczam!

Pełny obaw zajrzałem do Słowian, co przed gnijącym światem na Kopiec uchodzili... Poczekali! Przeżyli! Wciąż gotowi walczyć, aby się Ziemia w królestwo robaków nie zmieniła. Chociaż coraz więcej ludzi gubi człowieczą duszę, zamieniając go na chitynowy pancerzyk właściwy pełzającym obrzydliwościom, ciągle są pośród nas szlachetni.

I ja, Szarucki, z nimi iśc pragnę!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później