Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - zanim zaczął się czas

Jan Sz. Szarucki


Słowianinie, musisz to zobaczyć

- Kraku! - do izby wpadł któryś z zaślepców, widać mocno czymś podniecony. - Musisz to zobaczyć!

Prawda w jego głosie zadziałała na Kraka - Wodza Porządnych Ludzi, jak go zaczęli nazywać w Ulewnicy. Porzucił co miał do roboty i wybiegł, w ślad za zaślepcem. Na główny dziedziniec miasta.

- Już, dalej nie biegnijmy! - ostrzegł zaślepiec. - Tu stańmy.

Zatrzymali się może sto kroków od dziedzińca. Dość blisko by widzieć, dość daleko by było bezpiecznie. W końcu wrogie tłumy się tam zbierały.

Przez ostatnie dni zaślepcy, gdziekolwiek posłuszni Krakowi mieli władzę, tam swój porządek zaprowadzali. Wyganiali te niewiasty (dlaczego to prawie zawsze były niewiasty?), które ludzi truły słowami. Przestali się pojawiać nowi umarłosze i nieżywce. Nie wszystkim się to podobało, bo przecież to był zamach na "nieskrępowaną wolność". Świetnie te nastroje wykorzystały sługi Ijanion.

Majdan pełny był ludzi. Najbarwniejsze z ludzkich rodzajów. Chłopcy za ręce się trzymający, za niewiasty poprzebierani, dziewczęta bezwstydnie wzajem się obejmujące. Ci, którzy chcieliby dzieci rodzicom pozabierać i państwu pod opiekę oddawać, ci którzy by chcieli życia rodzinnego zabronić i czczenia bogów zakazać. Barwni postępowcy. Śródka do nich przemawiała, o Kraku najgorsze rzeczy mówiąc. Obiecywała piękne rzeczy i okropnymi straszyła. Tłum postępowców gęstniał i z radością słowa służki Ijanion witał.

- Kraku! Jeśli chcesz, raz dwa tu z zaślepcami wpadniemy i tych kłamców rozpędzimy! - rzekł przewodnik Wodza.

- Ani mi się waż! - zrugał go Krak. - Słowo słowem tylko zwalczyć można! Kłamstwo prawdą! Gdybyś się na nich z przemocą rzucił to tak, jakby ogień ropą gasić! Tylko byś kłamstwa Ijanion w mir cierpiętniczy ubrał i blasku słuszności dodał!

- Co wiec robić? Zostawić ich tak, aż zmarnują wszystko cośmy osiągnęli?

- Nie, oczywiście, że nie! Własne słowa - prawdziwe - przeciwko ich słowom znajdziemy! Stańczyk tu głowną rolę zagra...

... wtem ktoś zza rogu wypadł zziajany.

- Kraku! - do Wodza i przewodnika dopadł jeszcze jeden z zaślepców. - Musisz to zobaczyć!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później