Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - Przybywamy w pokoju

Jan Sz. Szarucki


Serwer z Rosetty [12]

Grzegorz i Profesor krążyli między serwerami, nie zwracając uwagi na nic, poza wskazaniami detektorów. Sięgające dwóch metrów wysokości szafy, szumiące układami chłodzącymi i migające dziesiątkami zielonych i czerwonych kontrolek stały w równych rzędach. Ich moc obliczeniowa mogłaby każdego przyprawić o ból głowy.

Linie danych krzyżowały się tu gęsto, pulsowały intensywnie, lecz nie niosły tego, czego się spodziewali.

- Tu nic nie ma! - Matczak wydawał się rozczarowany i poirytowany. - Te serwery mielą tylko jakieś śmieci. Jakieś dema, jakieś rozproszone projekty unijne i prezentacje dla mediów... A przecież to nowiutkie urządzenia!

- Właśnie dlatego - cierpliwie wyjaśnił profesor. - Kupiono je tylko po to, żeby dyrektorzy mogli przeciąć wstęgę w obecności kogoś ważnego i pokazać się w infoserwisach. Nikt z nich nie ryzykowałby kariery, próbując poprzestawiać tutaj wszystko do góry nogami.

- Więc musimy zejść głębiej!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później