Strona główna || Zanim zaczął się czas || Przybywamy w pokoju
słowianie

Słowianie - Przybywamy w pokoju

Jan Sz. Szarucki


Serwer z Rosetty [16]

Do przeszklonej służbówki dotarł, gdzieś z hali serwerowni, stłumiony okrzyk. Zerwali się Bartek i Marta, ciągle pełni wobec siebie najgorszych podejrzeń, zerwał się i dyżurny pan Jacek, nagle wyrwany ze snu.

- Kim wy... - Programista otworzył szeroko oczy, lecz nie zdążył dokończyć zdania. Marta błyskawicznie chwyciła ze stołu długą latarkę i szybkim, sprawnym ruchem zdzieliła staruszka w głowę. Dryl osunął się bezwładnie na kozetkę. Przeżył, ale do końca dni nie pozbędzie się bólu w skroniach.

- Co ty robisz? - zszokowany Bartek otworzył szeroko usta.

- Zamknij się i siadaj! - zagroziła Marta. - Bo ciebie też usadzę.

- Zwariowałaś?

- Nie zwariowałam. Ale nie pozwolę ci do nich zejść. Siadaj!

Jeszcze jeden krzyk z dołu sprawił, że oboje, Marta i Bartek, zadrżeli.

- Nawet nie próbuj!


słowiańskie dzieje wcześniej poprzednia strona | następna strona słowiańskie dzieje później